Wzdęcia, zaparcia, SIBO – pomoc w gabinecie medycyny chińskiej w Białymstoku
Rano brzuch płaski, wieczorem jak balon. Badania w porządku, kolejna dieta nie pomogła, a Ty planujesz dzień pod to, co i gdzie możesz zjeść. Znam tę historię z gabinetu i wiem, od czego zacząć.


Po obiedzie trzeba rozpiąć spodnie. Wieczorem brzuch jest twardy i napięty, choć zjadło się niewiele. Toaleta albo raz na trzy dni, albo trzy razy z rana, zanim wyjdziesz z domu. Zgaga mimo tabletki. I to uczucie, że jedzenie stanęło pod mostkiem i nie chce zejść.
Jeśli to brzmi znajomo, pewnie masz już za sobą gastroskopię, USG, test oddechowy albo kilka pakietów badań. I zdanie, które słyszy większość osób trafiających do mojego gabinetu: „wszystko w normie, to pewnie stres, proszę unikać wzdymających”.
Kiedy brzuch zaczyna ustawiać Ci dzień
Znam to z gabinetu, nie z podręcznika. Wesele, na którym nic nie zjesz, bo nie wiesz, jak zareagujesz. Wyjazd planowany pod toaletę. Lista rzeczy, które „możesz jeść”, robi się coraz krótsza, a brzuch i tak się buntuje.
Do tego dochodzi zmęczenie, którego trudno wytłumaczyć bliskim. Nie tylko fizyczne, także zmęczenie szukaniem. Probiotyk, który pomógł koleżance. Dieta bez glutenu, bez laktozy, bez FODMAP. Antybiotyk na SIBO, po którym było lepiej, a potem wróciło. Każda metoda daje nadzieję na kilka tygodni.
Dlaczego to nie działało? Bo większość tych metod walczy z objawem: wybić bakterie, odstawić produkt, zneutralizować kwas. Nikt nie sprawdził, dlaczego jelita w ogóle przestały dawać sobie radę.
Dlaczego to, co pomogło innym, Tobie nie pomaga
Bo pod tym samym słowem kryją się różne problemy. W klasycznej szkole, w której się kształciłam, nie pyta się tylko „co dolega”, ale „jak pracuje trawienie tej konkretnej osoby”. Opowiem to obrazami, bo tak tłumaczę pacjentom.
Trawienie to ogień pod garnkiem. Gdy ogień jest słaby, jedzenie nie gotuje się do końca: leży, fermentuje, daje gazy, luźne stolce i senność po posiłku. Taka osoba zwykle marznie, nie czuje pragnienia, a surowe sałatki i zimne koktajle „na zdrowie” dokładają jej problemu. Pełność, która przychodzi i odchodzi, też mówi mi o braku ciepła, nie o nadmiarze.
Zgaga nie zawsze znaczy „za dużo kwasu”. Pieczenie kojarzy się z ogniem, więc sięgamy po coś chłodzącego. Tymczasem u większości osób, które widzę z refluksem, żołądek jest raczej wychłodzony: kurczy się i wypycha treść do góry. Pieczenie to podrażnienie, nie dowód gorąca. Czy w brzuchu jest naprawdę gorąco, sprawdzam z pulsu, nie z opisu objawów. Dlatego chłodzące sposoby dają ulgę na chwilę, a problem wraca.
Jelita w napięciu. U innych brzuch reaguje na stres szybciej niż głowa: biegunka przed ważnym dniem, skurcze, na zmianę zaparcia i luźne stolce. Tu sama dieta niewiele zmienia, bo jelita nie są ani za zimne, ani za gorące. Po prostu ściskają się za szybko.
Korek pod mostkiem. Jeszcze inna osoba mówi o wzdęciach, a ja pod palcami czuję twarde, napięte nadbrzusze, którego ona sama nie zgłasza jako objawu. Ten jeden „korek” potrafi dawać odbijanie, mdłości, zgagę, zaparcie albo biegunkę. U osób z rozpoznanym SIBO często widzę właśnie taki obraz: jedzenie stoi, zamiast iść dalej, i bakterie mają w czym się rozsiąść. Dlatego u części osób objawy po pewnym czasie wracają.
Te obrazy lubią się mieszać: gorąco na górze, zimno na dole. I wymagają przeciwnych zaleceń. Suche, gorące jelita trzeba nawilżyć; zimne i wilgotne osuszyć i ogrzać. Rada, która postawiła na nogi koleżankę, Tobie może zaszkodzić.
Jeśli rozpoznajesz tu siebie, zadzwoń: 787 124 044. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.
Jak wygląda wizyta i co robię inaczej
Nie zaczynam od listy zakazanych produktów. Zaczynam od ustalenia, który z tych mechanizmów działa u Ciebie, bo od tego zależy wszystko dalej.
- Rozmowa. Pytam o pragnienie, marznięcie, sen, pory objawów, to, co przynosi ulgę (termofor czy zimny napój), co się dzieje w stresie i po jakim jedzeniu jest gorzej. Dopytuję o szczegóły – to najważniejsze elementy wywiadu diagnostycznego.
- Puls, język, brzuch. Badam puls, oglądam język, a potem kładę ręce na brzuchu. To one pokazują, czy u Ciebie przeważa wychłodzenie, napięcie czy korek.
- Plan dla Ciebie. Dostajesz zalecenia, co jeść, jak i w jakiej temperaturze, oraz indywidualnie dobrane zioła, jeśli są potrzebne. Biorę pod uwagę wszystkie leki, które przyjmujesz. Niczego, co zalecił lekarz, nie odstawiamy. Jeśli bierzesz leki na refluks, pracuję z tym, co pokazuje puls, a nie z tym, co lek zasłania.
- Wizyty kontrolne. Sprawdzam, jak reaguje organizm, i koryguję zalecenia.
Przyjmuję też osoby z rozpoznanym zespołem jelita drażliwego, SIBO i nietolerancjami pokarmowymi.
Czego możesz się spodziewać
Nie obiecuję, że brzuch uspokoi się po pierwszej wizycie. Problem, który narastał latami, potrzebuje czasu. Zwłaszcza jeśli przez lata pomagały środki przeczyszczające: jelita odzwyczaiły się wtedy od samodzielnej pracy i trzeba je tego na nowo nauczyć. Celem nie jest jedno wypróżnienie, tylko rytm.
Obiecuję za to, że po pierwszym spotkaniu będziesz wiedzieć, co moim zdaniem stoi za Twoimi dolegliwościami i jaki mamy plan. I że powiem wprost, jeśli uznam, że to nie obszar, w którym mogę pomóc.
Pytania i odpowiedzi
Czy muszę mieć diagnozę, żeby przyjść?
Nie. Wiele osób przychodzi z samym „brzuch mi nie daje żyć” i wynikami w normie. Jeśli masz wyniki badań albo rozpoznanie, weź je ze sobą, ale nie są warunkiem wizyty.
Mam potwierdzone SIBO i antybiotyk już za sobą. Czy to ma sens?
Tak, takie osoby przyjmuję. Nie zastępuję opieki lekarza, pracuję obok niej. Szukam tego, co pozwoliło objawom wrócić, a nie tylko tego, co je wywołało.
Czy mogę dalej brać swoje leki?
Tak. Nie odstawiamy niczego, co zalecił lekarz. Pytam o wszystkie leki i suplementy, żeby zioła były dobrane bezpiecznie.
Ile to potrwa?
To zależy od tego, jak długo trwa problem i co za nim stoi. Uczciwą odpowiedź dla Twojej sytuacji dostaniesz po pierwszej wizycie, nie z góry.
Mieszkam poza Białymstokiem. Czy to ma sens?
Tak. Pierwsza wizyta odbywa się w gabinecie przy ul. Świętojańskiej 8/5, kolejne mogą być zdalne.

Zrób pierwszy krok
W bezpłatnej rozmowie wstępnej opowiesz, z czym się mierzysz, a ja powiem, jak mogę pomóc.
787 124 044